niedziela, 15 listopada 2015

Efekt kohorty

Mk 13, 24-32

W nauce, w szczególności statystyce i badaniach społecznych, istnieje pojęcie efektu kohorty. Zjawisko to polega on na tym, iż osoby należące do jednego pokolenia cechują się dużymi podobieństwami wynikającymi z przynależności do tej samej generacji, a więc z dzielnia ze sobą wielu podobnych doświadczeń życiowych.

Można więc się dziwić, dlaczego jeszcze nie nadeszło Królestwo Boże - w końcu miało to nastąpić w trakcie jednego pokolenia, a sama zapowiedź miała przecież miejsce dwa tysiące lat temu. Można jednak także uznać, że pomimo upływu czasu w ludziach nie nastąpiły istotne zmiany. I że z Bożego punktu widzenia należymy ciągle do tej samej kohorty...



sobota, 14 listopada 2015

Gałąź nabiera soków

Mk 13,24-32

Sędziowskie kalkulacje i perspektywa czasowa

Łk 18,1-8

Wydaje się, że sędzia, którego przykład jest przywołany w przypowieści, robi prostu rachunek opłacalności. Porównuje zyski i straty związane z oboma wariantami decyzyjnymi - pomocą lub odmówieniem pomocy wdowie. Walutą, jaka w tym wypadku wchodzi w grę, nie są jednak żydowskie szekle ani rzymskie denary. Jest nią inny zasób, który przydzielono ludziom w sposób bardzo specyficzny, gdyż z jednej strony w dniu, tygodniu czy miesiącu mają go wszyscy tyle samo, ale z drugiej strony w ciągu życia - nie.

Sędzia dokonuje szacunku, z którego wynika, iż pomoc wdowie nic mu nie da, jednak brak pomocy może oznaczać wysoką stratę liczoną jednostkami czasu, który znów swoimi skargami zabierze mu wdowa. Konsekwencją jest racjonalna decyzja o udzieleniu jej pomocy.

Stąd też można wywnioskować, że w stwierdzeniu, iż Bóg prędko weźmie w obronę swoich wybranych i że nie będzie zwlekać, nie ma fałszu, który zrozumiale podejrzewają modlący się, którzy nie zostali jeszcze wysłuchani. W grę wchodzi bowiem Jego a nie ich perspektywa czasowa.
 

niedziela, 8 listopada 2015

Uboga wdowa

Mk 12,38-44

O całkowitej pewności i totalnej bezbronności

Mk 12,38-44

Pomiędzy zapisami Starego Testamentu, w szczególności jego Praw a Dobrą Nowina głoszoną w Nowym Testamencie istnieje wiele różnic. Są jednak także podobieństwo. Zarówno w przypadku nakazów i zakazów pochodzących z Tory, nauki Jezusa, a także współczesnego Katechizmu Kościoła Katolickiego za szczególnie odrażające czyny uchodzą te, które prowadzą do krzywdy wdowy, sieroty i cudzoziemca, czyli osób najbardziej bezbronnych.

W tym akurat fragmencie Ewangelii występuje postać wdowy. Skąd wiadomo, że kobieta wrzucająca grosz do świątynnej skarbony, jest wdową? Być może świadczy o tym żałobne ubranie. Być może smutne na twarzy. Albo i mizerny wygląd...

Tak czy inaczej wdowa jest bezbronna. W wielu wymiarach. Nie tyko dlatego, że jest samotna, gdyż została bez męża. Także, a może przede wszystkim dlatego, że żyje ona zapewne w skrajnej biedzie, gdyż ówczesne zwyczaje i praktyka nie przyznawały jej prawa do dziedziczenia majątku. Tak wiec można powiedzieć, iż wrzucając do świątynnej skarbony COKOLWIEK powiększa ona tylko swoją bezbronność.

Uczeni w Piśmie są przeciwieństwem wdowy. Charakteryzuje ich zarówno całkowita pewność i poczucie bezpieczeństwa, jak i wielowymiarowe bogactwo. Są oni zarówno "zaopatrzeni" w odpowiednie wykształcenie i wiedzę, jak i pieniądz oraz szacunek ludzki. Tak jak wdowę zapewne można rozpoznać po żałobnym i ubogim stroju oraz smutnym wejrzeniu, tak ich rozpoznać można po powłóczystych, strojnych, bogatych szatach. 

Wydaje mi się, że Jezus piętnuje nie tyle - albo przynajmniej nie tylko - zamiłowanie uczonych w Piśmie do zbytku i poklasku. Stwierdza raczej, iż szczególnie odrażające jest wykorzystywanie absolutnej bezbronności przez absolutną pewność i totalne poczucie bezpieczeństwa.

środa, 28 października 2015

Czas decyzji

Łk 6,12-19

Ten fragment opisuje moment podjęcia przez Pana Jezusa jedej z Jego najbardziej istotnych decyzji. Jest nią dokonanie wyboru swoich najbliżsyzch wpsóprcaowników - wsyłanników zwanych Apostołami.

Przed podjęciem decyzji Pan Jezus spędza całą noc na rozmowie z Ojcem. Można więc uznać, iż taki a nie inny wybór, ponieważ jest przemodlony oraz "skonsultowany z Górą", jest doborem optymalnym.

Wśród dwunastki wysłanników, wyłonionych na podstawie takiego optymalnego doboru, znajdzie się jeden zdrajca oraz jeden człowiek, który się wyprze Mistrza i przynajmniej dwóch karierowiczów, którzy wraz ze swoimi rodzinami liczyć będą na odpowiednio wysokie miejsce w hierarchii w nadchodzącego Królestwa. Wszyscy posną we Ogrodzie Oliwnym gdy Jezus będzie potrzebował wsparcia i prosił o czuwanie. Dziesięciu nie zdobędzie się na odwagę towarzyszenia Mu aż do śmierci. I tylko jeden wytrwa do końca pod krzyżem.